Lata 1790-1794 to „okres bohaterski” teatru kierowanego przez Bogusałwskiego. Krąg widzów znacznie się rozszerzył, wzrosło zainteresowanie widzów sceną narodową, publiczność żywo reagowała na treści polityczne i patriotyczne. Status społeczny aktorów znacznie wzrósł; na afiszach pojawiła się nazwa „Aktorowie Narodowi”. Tę świetność Teatr Narodowy zawdzięcza przede wszystkim Bogusławskiemu, popieranemu przez króla, i repertuarowi wybornie dopasowanemu do sytuacji politycznej. Teatr wszedł w służbę narodu, stał się potrzebą społeczną”.
Wojciech Bogusławski
aktor, reżyser,autor sztuk teatralnych, założyciel pierwszej szkoły dramatycznej w Polsce
piątek, 3 sierpnia 2012
Po wybuchu powstania część aktorów walczyła o wolność na ulicach Warszawy, a następnie wstąpiła do wojska. Sam Bogusławski brał udział w pracach władz powstańczych. Jeszcze tylko kilkanaście razy grała scena narodowa w 1794 roku, upadek powstania był jednocześnie upadkiem teatru. Bogusławski musiał uciekać z Warszawy i ukrywać się przed prześladowaniami. Od 1796 r. prowadził teatr we Lwowie.
Na widni byli też generałowie rosyjscy i utwór im bardzo się podobał. Jeden z urzędników Seume, był aż dwa razy i przełożył sobie piosenkę Bardosa na język niemiecki. Po trzecim i ostatnim przedstawieniu Krakowiaków Boguslawski miał być aresztowany, jako uczestnik spisku. Pozostał jednak na wolności, co zawdzięczał zapewne wstawiennictwu u Igelstroma swoich „przyjaciół Moskali”.
Kilku aktorów między innymi Ryłło, wzięło udział w walkach kwietniowych, sam Bogusławski znalazł się we władzach powstańczych, jako członek Deputacji Indagacyjnej.
Na premierze Krakowiaków, „cały teatr, loże, galerie, paradyzy huczały od oklasków, trzęsły się od tupania”. W loży zasiadał hetman Ożarowski, jeden ze zdrajców - targowiczan. Ma niego to „kiwał palcem” aktor śpiewając piosenkę:
Bo jak się nie uda,
Cnota miewa górę,
To nie będą żadne cuda,
Że ty weźmiesz w skórę”.
Przedstawienie „Krakowiaków i górali” odbyło się mimo sprzeciwu ambasadora carycy, Igelstroma, dzięki poparciu Moszyńskiego. Bogusławskiego popierali również liczni i wpływowi masoni. „Krakowiacy” ukazali się na scenie 1.III.1794 r. w przeddzień wybuchu Powstania Kościuszkowskiego i na kilka tygodni przed wybuchem rewolucji kwietniowej w Warszawie. Po trzech przedstawieniach, na których aktorzy, należący do spisku, wtrącali śpiewki niezatwierdzone przez cenzurę a wzywające do powstania „Cud” został przez władze wycofany z repertuaru. Ale patriotyczne piosenki z „Krakowiaków” Śpiewała już całą Warszawa.
Bogusławski należał do spisku organizującego powstanie i liczącego na zbrojne wystąpienie chłopów przeciwko najeźdźcom. Akcja utworu rozgrywa się na wsi podkrakowskiej i tekst zawiera hasła zachęcające chłopów do zbrojnego wystąpienia. Kuplety, śpiewane przez studenta Bardosa, /Bogusławskiego/ wyraźnie groziły hetmanowi Branickiemu.
Pomimo upadku Konstytucji 3 Maja i zaprowadzenia rządów Targowicy, mimo wprowadzenia nadzoru policyjnego nad teatrem, Bogusławski ze swoim zespołem nie zrezygnował z walki o ideały wolności narodowej i społecznej. Bogusławski pisze i wystawia sztukę „Henryk VI na łowach”, dając jej znakomitą obsadę. Choć akcja komedii rozgrywa się w Anglii, jednak zawiera ona wyraźne aluzje do stosunków polskich, atakując zdradziecką arystokrację, czyli Targowicę i ukazując ucisk feudalny. I ta sztuka również naraziła Bogusławskiego na śledztwo.
wtorek, 17 lipca 2012
Gesty całego ciała w tym samym stopniu co mimika twarzy stanowią dla Bogusławskiego dokładną interpretację mówionego słowa. Oto przykład takiej interpretacji:
„Należy wpaść wesoło na scenę i wyciągnąć ręce do przytomnych i zaraz mówić Jak się macie; potem spuszczając na dół obie ręce rozłożone i twarz trochę skrzywiwszy okazać śmieszne podziwianie, mówiąc Cóż was tu jeszcze zatrzymuje ; a na słowa ja się bawię; swawolę postać ciała i ręce przechylając na obie strony prędko okazać trzpiotanie, na słowa śpiewam wznieść je trochę w górę, a na słowa tańcuję rozkładając one przed sobą, suwanie nóg wyobrazić potrzeba. Wiersz A wy jak skrzepłe kwakry sami się nudzicie wymówić należy opuszczając na dół ręce, okazując, zimna nieczułość kwakrów naśladować. Na słowo bawcie się podniosą się raptem głowa i ręce do góry, twarz odmieni się w wesołą, a w słowach wszak wesołość przedłuża nam życie ręce w dłoniach przed twarzą złożone i zaraz do góry rzucone okażą szczęśliwość długiego życia”.
Mimika wg Bogusławskiego, tak jak i dramat, „jest sztuką naśladowania tego, co w rozmaitych ludzkich poruszeniach widzi i do widzenia poddać usiłuje”. Bogusławski stosuje podziały na namiętności ludzkie według kryterium Arystotelesa, znajdując je w jego „Etyce Nikomachejskiej”. Wymienia je jedenaście, ściśle według teoretyka greckiego, szeregując na zasadzie antytezy: miłość-nienawiść, nadzieja-rozpacz, rozkosz-boleść, bojaźń-odwaga i wreszcie – bez określonego odpowiednika – gniew.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Bogusławski twierdzi, że budowa naszego ciała pozwala na odzwierciedlenie poszczególnych namiętności przy pomocy odpowiednich gestów. Jest to sprawa pewnej umowności, ustalenia reguł, które by określały adekwatność mimiki w stosunku do przeżywanych uczuć. ”Taka jest budowa ciała naszego – mówi Bogusławski- że skoro dusza jest wzruszona, twarz natychmiast wyobraża, co dusza czuje, a przeto w mimice scenicznej jest ona zwierciadłem, w którym widzę najpierwej i najdokładniej widzieć powinni to wszystko, co się w sercu dzieje”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)